Paliwo zimowe. Przygotowanie do zimy.

Szczęśliwie mamy bardzo ciepły październik! Prawa przyrody są jednak nieubłagane i zima w końcu nadejdzie. Wraz ze spadkiem temperatur warto przyswoić kilka faktów o paliwie, które pozwolą spokojniej wsiadać do samochodu mroźnym rankiem.

zima
  • Woda nie jest dobra dla silnika o żadnej porze roku, bo może powodować rdzewienie metalowych części układu paliwowego i silnika. Zimą jednak woda może być szczególnie niebezpieczna,
    bo gdy podczas przymrozku zamieni się z postaci płynnej w kryształki lodu – nie zajedziemy daleko.
    Wilgoć gromadzi się w zbiorniku paliwa przez cały rok, poprzez skraplanie z powietrza w wyniku zmiany temperatur. Aby temu zapobiec, trzeba wypychać powietrze z baku poprzez regularne lanie paliwa do pełna. Czyli do pierwszego odbicia.
  • Parafina to substancja wytrącająca się z oleju napędowego przy zbyt niskiej temperaturze. Ochrona naszych silników jest po części regulowana przepisami. Częściowo jednak musimy dbać o siebie sami. Kluczowe to zapamiętać kilka dat:
    1 października każdego roku to wprowadzenie na stacje paliw w Polsce oleju napędowego o jakości tzw. przejściowej.
    16 listopada paliwo to zostaje jeszcze „poprawione” do jakości zimowej. Ten okres trwa do końca lutego.

Wnioski:

  1. Za żadne skarby nie dopuszczaj do tego, by w okres mrozów wejść z letnim paliwem (czyli zatankowanym we wrześniu lub wcześniej) w baku. Jeśli jednak się to zdarzy, możesz „uzdatnić” paliwo tzw. depresatorem – do kupienia na stacji paliw.
  2. Jeśli normalnie nie tankujesz do pełna, zrób tak przynajmniej kilka razy przed zimą.

Zimowa jakość

Tzw. „zimowa” jakość paliwa zależy bardziej od parametru mętnienia, który nie jest uregulowany normą. Oznacza on, kiedy w paliwie zaczynają powstawać pierwsze kryształki parafiny, czego już wrażliwsze silniki mogą nie tolerować.

Dlatego jeśli chcecie mieć najlepsze paliwo zimowe, powinniście w czasie pierwszych mrozów zrobić rundkę po okolicznych stacjach i na każdej poprosić o dokumenty z ostatniej dostawy. Na wydruku odszukaj pozycje „temperatura mętnienia” (CP) i „temperatura blokady zimnego filtra (CFPP)”. Ta ostatnia jest regulowana przepisami i wynosi przynajmniej -20 stopni Celsjusza. Po takim porównaniu wszystko będzie jasne – im niższe wartości (zwłaszcza CP), tym lepiej. Jeśli masz dodatkowe pytania, pisz w komentarzu na dole.

Parametry paliwa są określone normami i kontrolowane w terenie przez UOKIK, więc uwierzcie mi – stacje paliw podchodzą do tego poważnie.

Paliwo zimowe sprzedawane na stacjach zawiera już w sobie preparat obniżający temperaturę mętnienia i blokady zimnego filtra (depresator). Nie ma więc większego sensu wlewanie dedykowanego preparatu. Podobnie nie ma sensu wlewanie go, gdy samochód już jest unieruchomiony. Jedynym ratunkiem jest wstawienie auta do ciepłego pomieszczenia, by wszystko odmarzło.

Diesel arktyczny

Czasem w ofercie stacji paliw paliw pojawia się tak zwane paliwo arktyczne. W porównaniu do do standardowego paliwa zimowego ma obniżoną temperaturę blokady zimnego filtra do -32 °C. Temperatura mętnienia może osiągać nawet poniżej -20 °C .
Uwaga: nie ma sensu jeździć na tym paliwie przy “zwykłej” temperaturze powietrza, bo zużycie paliwa przez silnik rośnie.

Post Author: admin

Co myślisz?